Walczę ze złem i zwiększam ilość dobra we wszechświecie.

Gdzie jest ideologia

Ideologia działa najsilniej wtedy, kiedy określamy coś jako czysto pragmatyczne, a nie ideologiczne – tzn. kiedy nawet nie zauważamy, jaka ideologia stoi za daną postawą. Żadna to sztuka mówić o sobie, że działa się z pobudek pragmatycznych, natomiast przeciwnicy to ideolodzy albo doktrynerzy.

Kiedy MDH pisze w pełnej oburzenia i paniki moralnej notce o ideologicznym sprzeciwie wobec racjonalnego i uzasadnionego faktami przymusu badań, fejluje dużo wcześniej, niż mu się wydaje. Kwestią nie jest „czemu ktoś nie chce przymusu badań”, tylko „czemu w ogóle ktoś uważa, że ma prawo taki przymus wprowadzać”. Do tej kwestii MDH się nie odniósł, bo i po co, skoro to pole ideologiczne jest gruntownie zaorane.

PS
O przymusowych badaniach jeszcze tu, tu i tu.

Reklamy

76 komentarzy

  1. Mnie najbardziej uderza, jak podobni są do siebie w argumentowaniu pro-przymusowcy i antyaborcjoniści. Jedni zarzucają kobietom, że są złymi matkami, odrzucającymi wartości katolickie, drudzy z kolei, że kobiety sprzeciwiające się przymusowi badań to katolicka ciemnota, cnotki, które się wstydzą lekarza i tak dalej.
    Jedni i drudzy przemawiają z pozycji autorytetu i dobierają kobiecie prawo do emocji, próbują wyszydzać jej odmienne stanowisko za karę, że się nie podporządkowuje narzucanemu poglądowi. A wszystko pod przerażająco słodko brzmiącym hasłem „ochrona kobiety”
    Jedni i drudzy uważają kobietę za niepełnoprawnego członka społeczeństwa, który sam o sobie nie może decydować i to już jest retoryka analogiczna do tej środowiska homofobów.

    23/05/2011 o 08:54

  2. cdp urwany

    „Jedni i drudzy uważają kobietę za niepełnoprawnego członka społeczeństwa”

    A co jeśli jestem za przymusem badań i dla facetów, i dla kobiet?

    Tak tylko pytam…

    „czemu w ogóle ktoś uważa, że ma prawo taki przymus wprowadzać”

    Ba! Ja do dziś nie wiem czemu ktoś uważa, że ma prawo wprowadzać przymus jazdy w pasach #lametrolling trochę ale w sumie…

    23/05/2011 o 09:28

  3. @cdp
    Bo jeżdżąc bez pasów zagrażasz innym, tak samo nie szczepiąc się zagrażasz społeczeństwu, jakbyś chciał jeszcze to wyciągać. Chorując na raka zagrażasz tylko sobie.

    23/05/2011 o 09:36

  4. cdp urwany

    ” Chorując na raka zagrażasz tylko sobie.”

    No nie, budżetowi NFZ też. Chyba że już popaść w totalny korwinizm a na to nie mam ochoty. Poza tym są też badania do pracy – np. żeby pracować na etacie przy komputerze muszę się poddać badaniu wzroku – komu zaszkodzę ślepnąc?

    23/05/2011 o 09:44

  5. Sadurski:

    W wielu przypadkach, nakaz na pozór paternalistyczny, w istocie uzasadniony jest niepełną racjonalnością ludzi, przymuszanych do danego działania, dla swojego dobra. No bo tak naprawdę paternalizmem jest zmuszanie ludzi w pełni świadomych, racjonalnych, działających w sytuacji pełnej informacji – dla obrony ich własnych interesów. Ale rzadko można określić nasze postępowanie, jako spełniające takie warunki. Zakazy i nakazy na pozór paternalistyczne można traktować, jako wchodzące w strefę niepełnej racjonalności – tzn. gdy jest ryzyko, że postąpimy impulsywnie, w afekcie, bez pełnej informacji (np. uważam błędnie, że zapinanie pasów naraża mnie na wyższe ryzyko kalectwa) itp. […] To prawda – rzadko działamy jak modelowe przykłady pełnej racjonalności. Ale czy mamy ufać, że nasi wybrani prawodawcy są bardziej racjonalni od nas? Rzadko postępujemy zgodnie z pełną wiedzą o danej sprawie. Ale czy ONI nieuchronnie wiedzą lepiej? […] uzasadnienie z niepełnej racjonalności może być przydatne czasami, ale na pewno nie zawsze. A poza tym – ono może uzasadnić co najwyżej udostępnienie pełnej informacji, ale nie zakaz, albo powstrzymanie danej osoby przed działaniem impulsywnym, dla upewnienia się, że jest to naprawdę JEGO wolna wola.
    [stąd]

    23/05/2011 o 09:44

  6. @cdp
    „A co jeśli jestem za przymusem badań i dla facetów, i dla kobiet?”

    Ale widzisz, że ten pomysł z przymusem badań dla mężczyzn to tylko taka ściema, żeby ustanowić tymczasową, fikcyjną symetrię? I nie ma na razie żadnych szans, żeby go wprowadzić?

    23/05/2011 o 10:00

  7. Jak się zagraża innym jadąc samochodem bez pasów?

    23/05/2011 o 10:34

  8. @jeżyk
    tak, że wylatując przez szybę, możesz uszkodzić nawet pasażerów innego auta. O tym, że jadących własnym, nie wspomnę.

    23/05/2011 o 10:36

  9. A, takie coś. Myślałem, że jakoś bardziej.

    23/05/2011 o 11:01

  10. cdp urwany

    ” I nie ma na razie żadnych szans, żeby go wprowadzić?”

    No patrz a ja na komisji wojskowej musiałem obowiązkowo zdjąć gacie, pokazać fiuta i pozwolić panu dochtorowi-oficerowi zajrzeć mi w odbyt. Czyli nieprawda – przymus badań naruszających intymność mężczyzn jest już od bardzo dawna (chyba że teraz zmienili – nie wiem), dla kobiet może dopiero zostać wprowadzony.

    23/05/2011 o 14:24

  11. A w starożytnym Rzymie, jak sprzedawano niewolnika…

    23/05/2011 o 14:41

  12. No patrz a ja na komisji wojskowej musiałem obowiązkowo zdjąć gacie, pokazać fiuta i pozwolić panu dochtorowi-oficerowi zajrzeć mi w odbyt.

    No i to jest świetny przykład, który ostatecznie przekonał mnie, że 100% racji ma frakcja każąca ministerstwu wypierdalać w podskokach (bo że rację mają, to wiedziałem wcześniej, ale robiłem jeszcze takie hyhy, prawda leży po środku, hyhy). Dla mnie pomysł, że ktoś chce mnie zmusić, żebym poszedł gdzieś, gdzie ku chwale Ojczyzny każą mi zakaszleć i wsadzą palec w dupę, był tak upokarzający i okrutny, że zdecydowałem się na różne potencjalne przykre konsekwencje i nie poszedłem do WKU w ogóle, nawet na rejestrację.

    przymus badań naruszających intymność mężczyzn jest już od bardzo dawna (chyba że teraz zmienili – nie wiem)

    Rany boskie, znowu jest pobór?!

    23/05/2011 o 14:47

  13. @Bart
    Ale pomyśl o dzieciach, które te matki osierocą!

    23/05/2011 o 14:52

  14. @bart

    I co, i co? Wsadzili Cię jak maleńczuka, czy wyłgałeś się fejkowym rentgenem?

    23/05/2011 o 14:55

  15. Przysyłali wezwania, ja nie przychodziłem, w końcu im się pierwszym znudziło.

    23/05/2011 o 14:59

  16. cdp urwany

    „A w starożytnym Rzymie”

    Nie byłem. I nawet nie jestem starcem, więc nie gadaj o Rzymie. Zresztą masz pewność, że takich badań dziś już nie robią? Na formularzach są różne ciekawostki nt. siusiaka. I cipki też, ale badania są obowiązkowe tylko dla mężczyzn.

    „był tak upokarzający i okrutny”

    Twoje emo, Twoja drama. Urzekła mnie Twoja historia, ale wiesz, że dla wielu upokarzający i okrutny będzie nakaz zapięcia pasów czy poddania się badaniu wzroku do pracy?

    „Rany boskie, znowu jest pobór?!”

    Poboru nie ma, jest kwalifikacja. Badania są jej częścią.

    23/05/2011 o 15:00

  17. @bart
    „Rany boskie, znowu jest pobór?!”

    Pobór nie, ale kategorie chyba dalej dają?

    23/05/2011 o 15:01

  18. @cdp
    Jesteś strasznie nieempatyczny. Co ci kobiety zrobiły, chłopie.

    23/05/2011 o 15:06

  19. Urzekła mnie Twoja historia, ale wiesz, że dla wielu upokarzający i okrutny będzie nakaz zapięcia pasów czy poddania się badaniu wzroku do pracy?

    No wybacz, ale jeśli próbujesz ze sobą zrównać przymusowe rażące naruszenie prywatności z ustawowym nakazem, który tej prywatności nie narusza, to o czym tu dyskutować?

    23/05/2011 o 15:08

  20. cdp urwany

    „Jesteś strasznie nieempatyczny. Co ci kobiety zrobiły, chłopie.”

    Ba, a co faceci!

    Tak czy inaczej – nic nie poradzę, że nie trafia do mnie argument z osobistego emo.

    23/05/2011 o 15:10

  21. Tak czy inaczej – nic nie poradzę, że nie trafia do mnie argument z osobistego emo.

    To osobiste emo jest dzielone przez tak wiele osób, że np. kontrole osobiste są wykonywane przez funkcjonariuszy tej samej płci co osoba kontrolowana. W przeciwieństwie do badań wzroku czy kontroli zapiętych pasów. Więc być może problem leży po twojej stronie.

    23/05/2011 o 15:11

  22. @CDP
    No więc. Myślałem, że badań już wogle nie ma; sprawdziłem i niestety ciągle są. Nie znalazłem w ciągu 3 minut, które na to przeznaczyłem, informacji o dopuszczalnym ani wymaganym zakresie takich badań.

    Zgódźmy się więc teraz wszyscy, że jest to chujowe, oburzające i do zaorania i jedźmy dalej, K?

    23/05/2011 o 15:15

  23. cdp urwany

    „jeśli próbujesz ze sobą zrównać przymusowe rażące naruszenie prywatności z ustawowym nakazem, który tej prywatności nie narusza”

    Twierdziłeś, że to „upokarzające i okrutne”, że miałbyś pokazać fiuta. Zarówno upokorzenie jak i okrucieństwo tego rodzaju jest całkowicie subiektywne. Co innego upokorzy Ciebie, co innego mnie, co innego Franciszka Gajka.

    A co do naruszenia prywatności – każde badanie obowiązkowe narusza prywatność. I już. Żyj z tym, walcz z dramą.

    23/05/2011 o 15:18

  24. cdp urwany

    „To osobiste emo jest dzielone przez tak wiele osób”

    Och! A przez ile osób jest dzielone obrzydzenie homoseksualizmem, zwłaszcza w Bolandzie.

    „wykonywane przez funkcjonariuszy tej samej płci co osoba kontrolowana.”

    Łojezu, to jak tak bardzo przeszkadza, to se pójdzie na badania do lekarza tej samej płci. W każdej sytuacji będzie więcej możliwości niż u osiemnastolatka na WKU. Dramatyzujecie strasznie.

    „Zgódźmy się więc teraz wszyscy, że jest to chujowe, oburzające i do zaorania i jedźmy dalej”

    Jak jest jak nie jest?

    23/05/2011 o 15:26

  25. Zarówno upokorzenie jak i okrucieństwo tego rodzaju jest całkowicie subiektywne.

    Ale nie odjeżdżaj w pomo, bo to tak, jak powiedzieć, że są ludzie, których przypierdolenie gazrurką w głowę nie boli. No i co z tego, jak większość ludzi jednak boli?

    A co do naruszenia prywatności – każde badanie obowiązkowe narusza prywatność.

    Owszem, ale chyba nikt rozsądny nie kwestionuje, że różne procedury naruszają ją w różnym stopniu. Znam ludzi, którzy zawodowo śledzą styk prawa z medycyną – i są oni w stanie długo i ciekawie opowiadać o kalkulacjach związanych z przymuszaniem do procedur medycznych versus zyski z przymuszania versus niesympatyczność samej procedury itd. Ty wrzucasz to do worka i topisz w rzece, bo „jednego upokorzy to, drugiego tamto”.

    23/05/2011 o 15:28

  26. Łojezu, to jak tak bardzo przeszkadza, to se pójdzie na badania do lekarza tej samej płci.

    Soraski, poddaję się. Jeśli chcesz to uważaj sobie dalej, że ludzie powinni lubić, jak im się pod przymusem grzebie w gaciach i że to się nie różni od czytania literek u okulisty. Ale to nie rzeczywistość, to Asperger.

    23/05/2011 o 15:34

  27. cdp urwany

    „No i co z tego, jak większość ludzi jednak boli?”

    W Szwecji udział w badaniach cytologicznych to 62 procent (u Szwedek; u imigrantek 49) więc pewnie nie boli aż tak bardzo.

    „długo i ciekawie opowiadać o kalkulacjach związanych z przymuszaniem do procedur medycznych versus zyski z przymuszania versus niesympatyczność samej procedury itd”

    No i to by mnie pewnie mogło przekonać. Emo niezbyt.

    23/05/2011 o 15:37

  28. @cdp
    „W Szwecji udział w badaniach cytologicznych”

    Myślałem, że mówimy o przymusie, a nie o dobrowolnych badaniach.

    23/05/2011 o 15:42

  29. @cdp
    Masz cipkę? Nie? To, like, spierdalaj?

    23/05/2011 o 15:53

  30. cdp urwany

    „Myślałem, że mówimy o przymusie, a nie o dobrowolnych badaniach.”

    Chociaż raz masz rację.

    23/05/2011 o 15:59

  31. Obowiązek zapinana pasów bierze się z pewnego „momentu autorytarnego” na który wszyscy się zgadzają, a jest nim moment wypadku drogowego. Przyjeżdżają służby porządkowe i na chwilę nie ma demokracji — nikt nikogo nie pyta czy chce czy nie chce być ratowany, bo ratownicy nie mogą zakładać racjonalności u uczestników; nikt nikogo nie pyta o preferowaną kolejność i rodzaj zabiegów, itd. Zapięcie pasów jest rodzajem przeniesienia tego zawieszenia demokracji w przeszłość: jak przyjedziemy, to wszyscy mają być ładnie zapięci, ok? Sprzeciw budzi tylko to, że takie uzasadnienie może biec wstecz w czasie.

    Badanie wzroku, chyba (nie jestem pewien), nie jest obowiązkowe, w tym sensie, że nie jest wykonywane dla ubiegających się o pracę w zawodach w których nie jest wymagany wzrok. Jak ostatnio byłem na badaniach, to pani lekarka prowadząca sprawdziła jaki zawód i zaordynowała mi odpowiednich specjalistów. Zakładam, że jakbym ubiegał się korektora książek braillem to by jednak nie sprawdzali.

    W pozostałych tematach uważam, że nie wypada mi się wypowiadać.

    23/05/2011 o 16:04

  32. kayteque

    @cdp
    „No patrz a ja na komisji wojskowej ”

    Ciekawe, że sam wskazujesz na różnicę i zaraz sam jej nie widzisz. Obronność kraju, cokolwiek byśmy o niej nie myśleli i jak totalnie mieli ją gdzieś, jest interesem publicznym. Hence przymus poboru (kiedyś) i badań w celu przyznania kategorii (dziś).
    Zasadniczo w interesie publicznym państwo ma prawo stosować przymus – pasy są tu trochę granicznym przykładem akurat. Ale uciążliwość jak tak pomijalna, że nie warto budować analogii.

    Co do badań profilaktycznych pod kątem raka – nie w tym zasadniczo interesu publicznego, jest interesem indywidualny. Jak już wspomniałem u szproty, ogromne koszty służba zdrowia ponosi zarówno na leczenie raka we wczesnym stadium, jak i leczenie osoby u której wykryto zaawansowanego raka (jeżeli w stadium nieoperacyjnym, to może nawet mniejsze?). Plus służba zdrowia wyda zapewne dużo więcej na opiekę nad osobą wyleczoną z raka przez resztę jej życia, niż ta uiści składek w tym okresie. Well, na osobę która zmarła nie wyda nic. Co prawda uważam, że to zupełnie błędnie rozumiany interes publiczny (tzn. negatywny interes publiczny w postaci kosztów jakie poniesie służba zdrowia na nasze leczenie, bo po to mamy powszechny system służby zdrowia by ta leczyła nas zasadniczo zawsze i z wszystkiego), ale skoro już ktoś z tym wyjeżdża, to niech ma.
    Rak nie jest też chorobą zakaźną, więc w tym aspekcie nasze zdrowia to interes prywatny. Państwo powinno w tym zakresie zachęcać, edukować, namawiać. Ale nie powinno stosować przymusu.

    23/05/2011 o 16:31

  33. „No patrz a ja na komisji wojskowej musiałem obowiązkowo zdjąć gacie…”

    No patrz, a ja na komisji wojskowej wcale nie musiałem i zasadniczo nie pamiętam nikogo, kto by musiał. A to było, like, w zeszłym tysiącleciu.

    A tak poza tym to jest bardzo ciulowa analogia, wiesz?

    23/05/2011 o 16:51

  34. cdp urwany

    „Ciekawe, że sam wskazujesz na różnicę i zaraz sam jej nie widzisz. ”

    Ależ oczywiście, że widzę różnicę. Z jednej strony mamy badania, których ignorowanie przynosi duże koszty ludzkie, społeczne i ekonomiczne. Z drugiej badania przydatności do funkcji inteligentnego worka z piaskiem, w dodatku w kraju, którego realne potrzeby militarne zamykają się w liczbie jednego generała i długopisu do podpisania kapitulacji.

    Zdecydowanie widzę różnicę, na korzyść przymusu w tej pierwszej sytuacji.

    23/05/2011 o 16:52

  35. kayteque

    @ cdp
    „Zdecydowanie widzę różnicę, na korzyść przymusu w tej pierwszej sytuacji.”

    Nie, nie widzisz. Komisja wojskowa to interes publiczny. Leczenie nowotworu to interes indywidualny. W tym drugim przypadku państwo nie powinno stosować przymusu. I tyle. Już prościej się chyba nie da.

    23/05/2011 o 16:56

  36. mdh

    „Kiedy MDH pisze w pełnej oburzenia i paniki moralnej notce o ideologicznym sprzeciwie wobec racjonalnego i uzasadnionego faktami przymusu badań”

    Gdzie jest to oburzenia i panika moralna? Poprosiłbym o cytaty. Notka to kompilacja danych z obu raportów które zostały podane w źródłach.

    Jedynie z czego pozwoliłem sobie zakpić to wysoki poziom emo uzasadniany ideologicznie, oraz diss na mammografię który jest klasycznym pseudomedycznym mambojumbizmem. To wszystko. Nawet jeśli nieco ironiczny wstęp może być odczytany jako ZOMG ZOMG moral panic to na wszelki wypadek umieściłem zastrzeżenie
    „Nie chcąc wikłać się w długą i bezsensowną ideologiczna dysputę pozwolę sobie na jedynie na skonfrontowanie notki z faktami. Wnioski można wyciągnąć samodzielnie.”

    Co do oburzenia emo itd ja jestem gotów się zgodzić tylko należy pamiętać o tym że:
    – obecnie śmiertelność na nowotwory złośliwe dla przedziału wiekowego 20-44 lata w 2008 kształtowała się na poziomie 8,4% mężczyźni 29,8% zgonów nowotworowych
    – łącznie na nowotwory piersi i szyjki macicy zmarło 7tys. kobiet
    – badania pozwalają znacznie zredukować liczbę zgonów: Burden of cervical cancer in the 27 member states of the European Union: estimates for 2004. http://annonc.oxfordjournals.org/content/18/8/1423.full
    Finlandia (proszę sprawdzić ich program screeningowy) przedział 0-1,49 zmarłych na 100000 kobiet rocznie
    Polska 6-7,49 zmarłych na 100000 kobiet rocznie.
    Więcej o fińskim programie Anttila A, Nieminen P., Cervical cancer screening programme in Finland. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11072206

    Statystyk dotyczących raka piersi nie będę podawał (łatwo się googlują.)

    Zatem w świetle tych danych ja nadal podzielam oburzenie #ttdkn dotyczący przymusu badań i zdaję sobie zprawę, że najlepsze jest edukacja. Tyle, że program edykacyjny i profilaktyka oznacza, że na znaczącą redukcję liczny zgonów trzeba będzie poczekać ok 30 lat — tyle trwają te programy w starej UE. Oznacza to kilkaset tysięcy zgonów kobiet, uważam, że to zbyt wysoka cena jaką trzeba by zapłacić za brak tych uregulowań. Moim zdaniem feminizm polega na dbaniu o interesy kobiet, a w tym przede wszystkim o życie. Czy jestem w błędzie?

    23/05/2011 o 17:58

  37. cdp urwany

    „wcale nie musiałem i zasadniczo nie pamiętam”

    To znaczy tylko tyle, że oficerowi się nie chciało a nie że nie miał prawa Ci kazać. Mają prawo badać wszystko co jest w wykazie w rozporządzeniu, sprawdź sobie.

    „bardzo ciulowa analogia”

    Nie wiem dlaczego uważasz to za analogię. To był kontrprzykład na ‚ale badania facetów to tak na niby’.

    „interes indywidualny”

    Leczenie wszystkiego oprócz zakaźnych to interes indywidualny.
    Korwinizujesz.

    „W tym drugim przypadku państwo nie powinno stosować przymusu.”

    Jak sądzę, jest to prawo naturalne.

    23/05/2011 o 18:09

  38. niedofizyk

    A ja tylko zostawię to tutaj:

    23/05/2011 o 19:32

  39. @mdh:

    oraz diss na mammografię który jest klasycznym pseudomedycznym mambojumbizmem.

    No więc nie do końca jest. Polecam lekturę Oraca, zawodowo zajmującego się rakiem piersi: raz, dwa.

    23/05/2011 o 20:25

  40. niedofizyk

    Kur…, no nie mogę. Odpływacie ku Otchłani. Przecież wy de facto nie bronicie prawa kobiet do niewykonywania tego konkretnego badania, ale do w ogóle niechodzenia do ginekologa (bo ten i tak zajrzy, nawet jak nie będzie robił cytologii). Bo jeśli ktoś chodzi, to ten przymus nic w jej sytuacji nie zmienia.
    Stoicie w obronie trypra i syfa.

    Dalej nie chce mi się flejmować, bo tylko powtarzałbym po zeszłorocznych wypowiedziach WO.

    23/05/2011 o 20:37

  41. Może po prostu wolimy stanąć przeciw tryprowi i syfowi ciągłego rozporządzania kobiecym ciałem w Bolandzie. Pomyśl.

    23/05/2011 o 20:46

  42. niedofizyk

    Ale co ma zakaz aborcji do tych badań? Zakaz aborcji wprowadzili fanatyczni katole, którzy generalnie właśnie reprezentują postawę „nie będzie mi grzebał obcy człowiek”.

    23/05/2011 o 21:02

  43. @: Bo jeśli ktoś chodzi, to ten przymus nic w jej sytuacji nie zmienia.

    Niewinni nie mają się czego obawiać.

    23/05/2011 o 21:02

  44. niedofizyk

    @inz.Niewinni nie mają się czego obawiać.

    Ale kto tu mówi o winie? Twój argument pasuje do dyskusji np. o retencji danych u ISP, ale nie tutaj.

    23/05/2011 o 21:05

  45. @: Ale kto tu mówi o winie?

    W każdej analogii jest tak, że coś jest dosłowne a coś analogiczne. Tu wina jest analogiczna do czegoś innego.

    23/05/2011 o 21:08

  46. @ Ale co ma zakaz aborcji do tych badań? Zakaz aborcji wprowadzili fanatyczni katole, którzy generalnie właśnie reprezentują postawę „nie będzie mi grzebał obcy człowiek”.

    Myśl dalej.

    23/05/2011 o 21:09

  47. niedofizyk

    No dobra, argumentujesz z liberalnego (niektórzy powiedzą korwinistycznego) punktu widzenia: jest to zbędne ograniczenie wolności. OK, rozumiem, że ktoś tak może uznawać, i w tym momencie dyskusja schodzi na dopuszczalne ograniczenie wolności w obronie obywatela przed samym sobą. No więc ja uważam, że takie ograniczenie jest dopuszczalne. I tu niestety dochodzimy do aksjologicznej ściany.

    23/05/2011 o 21:16

  48. niedofizyk

    (Poprzedni komentarz był do Inżyniera)
    @Szprota
    myślę dalej, i rozumiem Twój tok myślenia, ale go po prostu nie podzielam. Dla mnie pójście do lekarza (też zaglądali mi w różne miejsca, jeden nawet robił głupie docinki, no i ojezu, co z tego) to jak do warsztatu rowerowego.

    23/05/2011 o 21:19

  49. Nie, nadal nie rozumiesz. Mniemam, że nie zajrzałeś do notek linkowanych przez CześćJacka i nie przebiłeś się przez dyskusję w komentarzach pod moją, więc przekleję to, co pisałam Tomashowi (mam nadzieję, że gospodarz wybaczy mi gruby wyraz, jakiego użyję):

    Tutaj mamy mieszankę antyaborcyjną, heteronormatywną i prorodzinną, a wszystko mocno bije w kobiety, dlatego sprzeciw. Wiesz, pomijając kwestię tego, że narzucanie, czego mam prawo się wstydzić, a czego nie jest w chuj paternalistyczne – wpierasz wstyd z badań osobie, która co drugi dzień lansuje się fotami z dekoltem do pępka. No błagam.
    TO NIE JEST ARGUMENT ZE WSTYDU, TO JEST ARGUMENT Z ZARZĄDZANIA NASZYMI CIAŁAMI TU I TERAZ, WELCOME TO BOLANDA.

    23/05/2011 o 21:26

  50. @niedo
    „Zakaz aborcji wprowadzili fanatyczni katole, którzy generalnie właśnie reprezentują postawę „nie będzie mi grzebał obcy człowiek”.”

    Śliczne! To jest z kolei argument dyskotekowego buraka. Albo dajesz się macać, albo jesteś katolicką, pruderyjną cnotką.

    23/05/2011 o 21:30

  51. niedofizyk

    @ladygaga
    Owszem, normalni ludzie dają się macać lekarzowi.

    23/05/2011 o 21:44

  52. @niedo
    Normalnemu człowiekowi nie przyjdzie do głowy pomysł wymuszania badań intymnych części ciała na innych, srsly. Pomyśl.

    23/05/2011 o 21:52

  53. obywatel milk

    Przymusowa cytologia jest dobrym pomysłem i nie uważam, by naruszała czyjąkolwiek wolność osobistą.

    Często jest tak, że, jeśli nic się nie dzieje, badania odkładane są w nieskończoność, a do lekarza biegnie się dopiero, gdy dolegliwość jest już w poważnym stadium.

    Ja właśnie jestem jedną z takich osób i
    akurat ten przymus zadziałałby na moją korzyść (jak i w przypadku bardzo wielu innych kobiet).

    23/05/2011 o 21:55

  54. Polecam lekturę Oraca, zawodowo zajmującego się rakiem piersi: raz, dwa.

    P.S. Trzy, cztery, pięć (to też Orac, tylko pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem).

    23/05/2011 o 21:56

  55. niedofizyk

    @ladygaga
    Myślę, i nie mam nic przeciwko. Sam podlegałem takim badaniom i po prostu nie czuję, żeby mi to uwłaczało. I nie podciągam tego pod „zarządzanie męskim ciałem jako mięsem armatnim”, choć mógłbym.

    23/05/2011 o 21:57

  56. obywatel milk

    @ladygaga

    Ile masz lat, dziewczyno? Irytujesz się tymi badaniami, jakbyś w życiu do ginekologa nie zawitała.

    Nawet jeśli ta ustawa nie przejdzie to nie ominie cię to, nie martw się.

    23/05/2011 o 21:57

  57. @ niedofizyk i zarządzanie męskim mięsem armatnim: nie, nie mógłbyś.

    @ obywatelka milk:

    Gwałt jest dobrym pomysłem i nie uważam, by naruszał czyjąkolwiek wolność osobistą.

    Często jest tak, że, jeśli nic się nie dzieje, doświadczenia seksualne odkładane są w nieskończoność, a po masturbację sięga się dopiero, gdy frustracja jest już w poważnym stadium.

    Ja właśnie jestem jedną z takich osób i
    akurat gwałt zadziałałby na moją korzyść (jak i w przypadku bardzo wielu innych kobiet).

    Idź, bo ludzie się śmieją i jeszcze pomyślą, że ty tak na serio.

    23/05/2011 o 22:02

  58. niedofizyk

    @nie, nie mógłbyś

    A niby dlaczego? Przecież te badania były przeprowadzane _wyłącznie_ w celu ustalenia przydatności do biegania z kałachem. Nawet nie w celu ochrony przed jakimiś chorobami.

    23/05/2011 o 22:04

  59. obywatel milk

    @szprota

    Rozumiesz chociaż, co piszesz, dziewczynko :)?
    Wiesz na czym polega cytologia :D?

    [POLICE LINE DO NOT CROSS]
    Życzę ci gwałtu tak dla porównania :D. Tak na serio :).
    [/POLICE LINE DO NOT CROSS]

    23/05/2011 o 22:08

  60. @niedo
    Przecież nie myślisz. Jesteś patriarchalnym trybikiem memowym w systemie, który każe ci klepać formułki bez zastanowienia. Z każdego twojego komcia przebija niemoc wyjścia poza seksizm. Choćbyś się bardzo postarał, nie dasz rady.

    @obywatel
    Sory lala, ale nie gadam z babami, bo są dla mnie za głupie.

    23/05/2011 o 22:10

  61. obywatel milk

    Wiadomo, że nikt nie chodzi na takie badania dla przyjemności -> dlatego kobiety się nie badają -> dlatego niektóre choroby wykrywane są za późno
    —> dlatego właśnie przymusowe badanie, by im pomogło

    Btw. Goły tyłek nie zrobi specjalnego wrażenia na ginekologu, nie czujcie się takie wyjątkowe :D

    23/05/2011 o 22:13

  62. @ obywatel milk:

    „Rozumiesz chociaż, co piszesz, dziewczynko :)?
    Wiesz na czym polega cytologia :D?”

    A ty wiesz, na czym polega przymus i w jakim kontekście mu się sprzeciwiam, czy przyszłaś Opowiedzieć Swoją Historię?

    „Życzę ci gwałtu tak dla porównania :D. Tak na serio :).”

    Wiesz, użyłam metafory z gwałtem, byś pomyślała, dlaczego sprzeciw. Pomyliłam się. Osoba używająca emotek przy życzeniu komuś gwałtu jest zdolna do myślenia.

    23/05/2011 o 22:21

  63. niedofizyk

    @Choćbyś się bardzo postarał, nie dasz rady.
    Nie chce mi się. I tak dla niektórych pozostanę seksistą jako zwolennik budowy EJ.

    23/05/2011 o 22:21

  64. obywatel milk

    @ladygaga

    Jesteś ewidentnie ograniczona, więc wybaczam ci :D

    23/05/2011 o 22:28

  65. obywatel milk

    @ladygaga

    A propos seksizmu, nazywasz @niedofizyka seksistą, sama zarzucając kobietom głupotę.

    Jesteś niekonsekwentna, a twoje argumenty bezwartościowe.

    23/05/2011 o 22:37

  66. @obywatel
    Przecież przyznałaś, że trzeba za ciebie myśleć, bo sama nie potrafisz trafić do ginekologa. Takich kobiet, jak sama stwierdziłaś jest więcej, a rozmawianie z kimś takim jest marnowaniem czasu; wolę spędzić go na konwersacji z kimś, kto umie sam sobie zawiązać sznurowadła.

    23/05/2011 o 22:48

  67. mdh

    oraz diss na mammografię który jest klasycznym pseudomedycznym mambojumbizmem.

    No więc nie do końca jest. Polecam lekturę Oraca, zawodowo zajmującego się rakiem piersi: raz, dwa.

    A czy takie zastrzeżanie to się u tram_way pojawiło? Masz tylko:

    Pomijam już nawet domniemaną skuteczność mammografii, z której śmieją się znajomi lekarze i życzliwie kierują na USG.

    Niezbyt to interesujące, prawda? Zaś dlaczego to masz odpowiedź w podsumowaniu notki pod pierwszym linkiem. Po prostu dzisiaj nie ma lepszej metody prowadzenia badań przesiewowych pod kątem nowotworów piersi, pomimo jej wszystkich mankamentów. USG jest zalecane, ale w przypadku kobiet przed 35 rokiem życia, a nie w ogóle.
    W proponowanym rozwiązaniu przez ministerstwo badania mammograficzne mają dotyczyć kobiet w wieku 50-69 lat, więc to co tram_way wypisuje to w ogóle jakaś mambojumbizacja i wykwit emo, to się ma nijak do poruszanego problemu.
    Zamiast nieść kaganek oświaty propaguje głupi mem, że mammografia nie jest skuteczna. Jest i masz to opisane w notkach które linkujesz.

    23/05/2011 o 23:16

  68. @mdh
    Ale co ty pierniczysz, jak moja matka #po60 jest badana USG, a nie mammografią. Czepiłeś się tej mammografii jak pijany płotu, a pojęcia nie masz o stosowanej praktyce, tylko rzucasz tymi durnymi linkami, jak wcześniej memami o tym, że polska nauka leży, bo dzieci ze wsi szły na studia.

    23/05/2011 o 23:20

  69. No chętnie bym ci odpowiedział, ale trzy następne notki Oraca warte przeczytania zatrzymała karząca moderatorska ręka Cześćjacka i nie chce puścić. Tak czy owak, stwierdzenie „diss na mammografię to pseudonaukowy mambodżambizm” idzie moim zdaniem ciuuut za daleko.

    23/05/2011 o 23:23

  70. mdh

    @ladygaga

    memami o tym, że polska nauka leży, bo dzieci ze wsi szły na studia.

    Jeśli tak zrozumiałaś tamtego flejma, to rzeczywiście mamy problem, bo nie wiem czy jesteś w stanie racjonalnie dyskutować jako że nie rozumiesz tego co czytasz. Co znajduje potwierdzenie w:

    Ale co ty pierniczysz, jak moja matka #po60 jest badana USG, a nie mammografią.

    Dowód anegdotyczny.

    @Bart

    Tak czy owak, stwierdzenie „diss na mammografię to pseudonaukowy mambodżambizm” idzie moim zdaniem ciuuut za daleko.

    No proszę, powyżej masz dowód, że ladygaga disuje mammografię po całości i nie bawi się w jakieś subtelności. Na dodatek wali dowodem anegdotycznym. Naprawdę myślisz, że kwestia jest do obrony?
    Proszę wyjmij kwestionariusz mambojumbizmu z szuflady i podlicz punkty. Dowód anegdotyczny, oraz „zdaniem znajomych lekarzy” możesz już odhaczyć.

    23/05/2011 o 23:46

  71. @mdh:

    Zapomniałeś dodać, że anegdotyczny.

    24/05/2011 o 00:15

  72. @inż.mru

    Obowiązek zapinana pasów bierze się z pewnego „momentu autorytarnego” na który wszyscy się zgadzają, a jest nim moment wypadku drogowego. Przyjeżdżają służby porządkowe i na chwilę nie ma demokracji — nikt nikogo nie pyta czy chce czy nie chce być ratowany, bo ratownicy nie mogą zakładać racjonalności u uczestników; nikt nikogo nie pyta o preferowaną kolejność i rodzaj zabiegów, itd. Zapięcie pasów jest rodzajem przeniesienia tego zawieszenia demokracji w przeszłość: jak przyjedziemy, to wszyscy mają być ładnie zapięci, ok? Sprzeciw budzi tylko to, że takie uzasadnienie może biec wstecz w czasie.

    Jest jeszcze jeden zarzut: to nie jest żadna sytuacja autorytarna i nie ma żadnego „zawieszenia demokracji”. Zwyczajnie prawem do decydowania o sobie dysponują ludzie zawsze, takie jest to prawo. Jeśli nie zgłaszają po uratowaniu życia problemów, to nie ma problemu. A jeśli zgłaszają, to tez nie ma problemu, bo nie można było się domyśleć ich sprzeciwu.

    Jerzujeszu, dziękuję wszystkim przeciwnikom nakazu. Za jakieś paręset lat wasze praprapraprawnuki zrozumio, że generalnie zmuszanie ludzi do robienia czegoś tylko ze swoim ciałem jest chujowe, bo na jednego człowieka powinno przypadać jedno ciało i to powinno być jego ciało i jego ono powinno być. I wtedy będzie tak fajnie, a fronenesis posra się w grobie, bo to takie liberalne i indywidualistyczne. Nadziejo, Ty głupia cipo, kocham Cię.

    24/05/2011 o 15:19

  73. @fronenesis

    It’s Fronesis, dummy.

    24/05/2011 o 15:22

  74. Pingback: Zapraszam gdzie indziej. « Takie Nic

  75. Pingback: Najpierw trzeba zasypać przepaść » Lewy dolny róg

  76. forevermore

    @Jaś Skoczowski

    I s t o t n i e.

    Przychylam się też do zdania jednego z uczestników dyskusji, że Ministerstwo Zdrowia powinno ze swoim pomysłem wypierdalać w podskokach.

    Dlaczego? Bo.

    26/05/2011 o 17:26

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s