Walczę ze złem i zwiększam ilość dobra we wszechświecie.

Nienawiść do języka

Jak naucza Slavoj Žižek, ideologia często generuje swój własny eksces, który jest wprawdzie z tą ideologią niezgodny, ale też umożliwia jej trwanie. Doskonale widać to na przykładzie Tomka Terlikowskiego i w ogóle moralno-seksualnego nauczania Kościoła katolickiego: oficjalne, oświecone pierdololo o szacunku wobec Osoby, potępianiu grzechu, a nie grzesznika itp. jest realizowane przez hardkorowych, homofobicznie motywowanych wąsatych wujaszków, kiboli i innych rozbójników. Przypomnę, że Terlikowski był nawet szczerze zdziwiony, kiedy na stronie wspierania Tomka pojawiła się ostro homofobiczna retoryka, niemaskowana niczym nienawiść i agresja!

Podobnie jest z opresyjnym systemem poprawności językowej: profesor Bańko i ziomkowie siedzą sobie w Radach Języka Polskiego i po poradniach.pwn.pl, oglądają słowa ze wszystkich stron i subtelnie rozważają, co dopuścić, a co odrzucić. W imię czystości językowej są gotowi skazywać wybrane przez siebie słowa i formy na zagładę, ale czasem też wykazują się łaskawością, a ogólnie spora erudycja pozwala im czasem podsuwać rozwiązania prostsze i ciekawsze; stosunkowo mała ksenofobia oznacza, że niekiedy akceptację zyskują nawet formy przyniesione do literackiego polskiego z innych języków lub dialektów!

Tymczasem na ulicach walkę w ich imieniu prowadzą buce z bladym pojęciem i totalitarnym mindsetem, jak np. Segritta – osoba o tak rozrośniętym normocentryzmie, że nie jest w stanie moderować własnego blogaska bez spisanego regulaminu. Nienawiść do inności powoduje u nich chęć sprowadzenia Wszystkiego do BKŚ-owego wzorca, głupota uniemożliwia poznanie takich terminów, jak „synonim”, „dialekt”, „oboczność” czy „zmiana językowa”, a bezczelność sprawia, że są gotowi się z tą nienawiścią i głupotą obnosić.

W ramach tego obnoszenia Segritta napisała uo taką o gramatyczno-nazistowską notkę, a tam głupota na głupocie, zło na złu. Na samym początku sentyment za starymi dobrymi czasami, kiedy to wszystkim było trudniej, więc się bardziej starali; zaraz potem słowo zapisane jako „łidżet”; oczywiście dla kogoś rozsądnego to zupełnie jeden chuj, czy słowo pisze się „widget”, „widżet” czy „łidżet”, ale tu chodzi o preskryptywistkę, wannabe-purystkę. Czy dziwi, że Segritta, z wykształcenia filolog, nie wie, że ze względów historyczno-fonologicznych, z zastosowaniem uświęconych tradycją zasad tradycji, preferowany byłby któryś z dwóch pierwszych zapisów? Nie dziwi rzecz jasna, ale śmieszy, wrażliwszych może nawet OBUŻA.

Reszta notki jest niemal w całości jak parada bożocielna: Segritta chodzi po internetach i obnosi się z ciemnotą i zabobonem. Cztery przykłady; każdy inny, każdy głupi: reklama zilustrowana zdjęciem kogoś nieco androgynicznego – dowcipnie podpisana przez Segrittę „ha ha, transwestyta”; to chyba najgorsza bucoza z całej tej jej notki; czy to dziwne, że Segritcie, z zamiłowania psychologowi, nie chciało się z głupiej wikipedii doczytać trzech zdań o transwestytyzmie? Czy dziwi, że z zawodu kobieta renesansu po godzinach zajmuje się transfobią? Ha!

W kolejnym przykładzie Segritta daje upust swojej nienawiści do znaczeń przenośnych i ekonomii językowej: otóż twierdzi, że reklama tanich lotów „z Polski do Europy” sugeruje, że Polska w Europie nie leży. Nie bardzo w ogóle rozumiem, na czym jej zależy – takie sformułowanie jest krótkie i zrozumiałe; no i reklamowany Norwegian na swojej stronie startowej podaje Unię Europejską jako jeden z krajów do wyboru; no i ona myśli, że skąd podmiot liryczny tej piosenki szedł?

Następnie Segritta odważnie przechodzi do walki z pięknem i różnorodnością języków polskich, pastwiąc się nad jedną z ich najbardziej unikalnych cech: zdrobnieniami. Jasne, że nadużywanie zdrobnień bywa takie sobie, ale hejterzona przez Segrittę forma „sweterek” jest bardzo potrzebna: sweterek to co innego niż sweter, tak jak koszulka to co innego niż koszula, a spodenki to co innego niż spodnie. Wiem to nawet ja, znany z braku zmysłu modowego; ale skąd takie rzeczy ma wiedzieć człowiek w kapeluszu?

Krucjata przeciwko różnorodności trwa nadal w kolejnym przykładzie – Segritta walczy ze słowem „przeglądnąć”. „Wzbogaciliśmy się o nowe słowo. »Przeglądnąć«” –stwierdza ironicznie i z humorem. Chyba ty się wzbogaciłaś, Segritto, bo ja, Kraków i słownik języka polskiego znaliśmy je od dawna. No i to jest chyba najkomiczniejsze – tępe, kipiące nienawiścią, bezczelne buce nie są w stanie zastosować się do swoich własnych, niewysokich przecież (bo ich stosowanie ma na celu maksymalne sproszczenie języka naturalnego i wyeliminowanie z niego kreatywności) standardów.

PS Posłużyłem się materiałami z profilu Segritty na stronie żenowej konferencji blogonautów, w której brała udział.

PS2 W komentarzach pod omawianą notką jest jeszcze więcej żeny.

Reklamy

18 komentarzy

  1. Gammon No.82

    Natychmiastowe przypomnienie „oddaj koszulkę nocną”. I przy Terliku jeszcze narracji Stommy o Ludwiku XIV („a może naprawdę nie wiedział?”).

    26/06/2011 o 00:15

  2. AJ

    OBUŻ OBUŻ.

    26/06/2011 o 00:20

  3. AJ

    @preferowany byłby któryś z dwóch pierwszych zapisów

    Łotewer.

    26/06/2011 o 01:05

  4. O-key, ale w tym pierwszym, że tak powiem „kejsie” to o chuj chodzi językowo? Bo ja tam widzę tylko „OMG tanswełstyta!”. Czy o nic? To znaczy ja się domyślam, że o nic, bo jak się jest Kominkiem w spódnicy to wystarczy wrzucić dowolne BKŚowe bełkotnięcie i nie trzeba dbać o jakiś tam temat, czy wynikanie. Ewentualnie ten niewynikający przypadek dać na początek, dzięki czemu jak czytelniak doczyta do końca to już zapomni, że coś nie pasowało.

    26/06/2011 o 08:18

  5. @Czy o nic?

    Raczej o nic; zastanawiałem się, czy jakoś się tego też nie doczepić, ale nie umiałem ciekawie, a ona niby ma „błędy w reklamach” a nie „błędy językowe w reklamach”.

    26/06/2011 o 09:07

  6. Nadużywanie zdrobnień jest nie tyle błędem, co denerwującą manierą, można by to porównać do pisania CAPSLOCKIEM w komentach, trochę żenada jednak.

    acz samo słowo sweterek jest super, szaliczek już mniej.

    A ta Segrita jest zabawna, napisać notkę o błędach w reklamie i podać same przykłady, które zupełnie (no może z wyjątkiem sweterka z szaliczkiem) jej tezy nie potwierdzają.
    Jest to jakiś rodzaj talentu, trzeba przyznać.

    26/06/2011 o 09:18

  7. Gammon No.82

    Wogle jeszcze to ZDRAJCA I KANALIA KUKLINOWSKI UŻYWAŁ ZDROBNIEŃ ! !! 11

    26/06/2011 o 10:12

  8. Szaliczek to też co innego niż szalik, szaliczek to lekkie, zwiewne, do fantazyjnego zamotania na łabędziej szyi, szalik to wełniany na zimę

    @transwestyta
    no właśnie językowo nie chodzi o nic, jedynie, że zdjęcie nie takie, że to nie target reklamodawcy (ci okropni transwestyci)

    26/06/2011 o 10:15

  9. Dobrze że nie dali tam zdjęcia kogoś czarnego, to by dopiero segricia miała ubaw. #jarasistkaskądże

    26/06/2011 o 11:16

  10. digan

    Przecież Segritta to bliska fumfelka Kominka, o czym my w ogóle.

    26/06/2011 o 12:49

  11. ngl, troche mi cyce opadly, jak przeczytalam, ze ona jest filolozka. TAK MI PRZYKRO, TAK MI STRASZNIE PRZYKRO. TYLE LAT W PORZADNEJ PANSTWOWEJ (?) UCZELNI I NICZEGO JEJ NIE NAUCZYLI.
    NIE MA NADZIEI

    26/06/2011 o 13:57

  12. @Sendai
    „ona jest filolozka”

    FILOLOGIEM; filolożką to co najwyżej ty możesz być.

    @digan

    A podkurwiłem się.

    26/06/2011 o 16:20

  13. tępy chuj i cipa z niej, tak.

    26/06/2011 o 16:36

  14. digan

    @czescjacek

    podkurwiać to się można i na samego Kominka, i na Fakt, i na Terlikowskiego. O wiele lepiej trepować z chłodną głową niż denerwować się ludzką głupotą.
    To pisałem ja, Jarząbek Wiesław, który nie jest wstanie czytać Salonu24, bo zaczyna przeklinać w niekontrolowany sposób.

    26/06/2011 o 19:11

  15. urke.nachalnik

    Zastanawiam się dlaczego ludzie się tak napinają w swojej walce o poprawność językową. Może jest tak, że sprawne władanie językiem w jego jednym, ubogim, BKŚ-owym rejestrze jest (oczywiście błędnie) utożsamiane z wyższą inteligencją. To taka próba udowodnienia, że przewaga nad chłopami i robotnikami wynika z jakiejś rzeczywistej szczególnej cechy, umiejętności itp.

    28/06/2011 o 13:25

  16. @urke.nachalnik
    myślę, że to raczej po prostu z nudów i braku lepszego tematu do sporów

    28/06/2011 o 16:08

  17. ewa.mewa

    Sliczniusi sweterek Czescjacku. I koszulka w krateczke tez ladniusia.

    29/06/2011 o 17:06

  18. lucky_lurk

    łomatko, konferencja blogonautów, to musiało wyglądać jak w przedprzedostatnim Wilq.

    13/07/2011 o 13:08

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s